Padłeś? Powstań. Walcz!

konfesjonał fronda

,,Siedem razy na dzień upadam” – śpiewa Luxtorpeda. Każdy upada, tak było od Ogrodu Eden i będzie do końca świata. W naszą ludzką naturę wszedł grzech.
Jest on upadkiem na naszej drodze życia. Gdy go popełniamy wpadamy w wielki dół. Sprawia on, że przestajemy widzieć Boga, ponieważ nam Go zasłania. Jeżeli będziemy w nim siedzieć i popełniać grzechy dalej, sami go pogłębimy i coraz ciężej będzie z niego wyjść.
Mam takie doświadczenie. Kiedy popełniam grzech staram się pójść do spowiedzi następnego albo jeszcze tego samego dnia, żeby zaraz wskoczyć na prostą. Jeżeli odkładam spowiedź, to potem co raz ciężej jest mi przystąpić do sakramentu pokuty i pojednania.
,,Siedem razy na dzień upadam”… Liczba 7 dla Żydów oznaczała bardzo dużo. Upadamy bardzo często, ale dołki nie są od tego, aby się w nich wylegiwać!
Upadać jest rzeczą ludzką, diabelską pozostawać w tych dołach, a boską jest powstawać. Chrystus sam dał nam tego przykład. Podczas drogi krzyżowej za każdym razem, kiedy upadł, powstawał. Pokazał nam, jak w każdej sytuacji można Go naśladować.
,,Siedem razy na dzień upadam, siedem razy na dzień powstaję. Za każdym razem kiedy leżę już plackiem na ziemi mam wstać. Niezależnie od pory i od pozycji w jakiej leżę. Mam wstać.
,,Przegrywam walkę kiedy się poddaję”. Kiedy człowiek walczy ze swoimi grzechami to znaczy, że jest na dobrej drodze. Przegrywasz, kiedy przestajesz walczyć. A kiedy to robisz oddajesz stery złemu duchowi.
Oczywiście w tym powstawaniu sami nie damy rady, jak w prawie każdej rzeczy. Potrzebny jest tutaj Chrystus.
Kiedy upadłeś już tak, że myślisz, że nie ma wyjścia, do tego bierze Cię kryzys wiary, nie martw się, zaufaj!
Kiedy nie możesz już ustać, uklęknij, a On znów postawi Cię na nogi.

konfesjonał1 konfesjonał2

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *