Żyj tak…

adoracja Jerycho

Znów trochę czasu minęło i wiele się w te dni działo. W środę i czwartek była u nas peregrynacja znaków Światowych Dni Młodzieży. Wydarzenie spektakularne. Byłem w delegacji. Odbierałem i nosiłem gdzie trzeba było znaki.

To niesamowite modlić i dotykać znaków, których dotykał św. Jan Paweł II oraz miliony młodych ludzi. One piękne są same w sobie. Czuć moc jednoczącą przy nich ludzi. Przy nich nieważne kim i skąd jesteś. Krzyż, a przy nim Matka. Jak pod każdym krzyżem.

Pod krzyżem Twojego życia też jest Matka. Stoi i może nic nie mówi, ale jest i cierpi razem z Tobą.

Byłem także na Jerychu Młodych w Pratulinie. Jest to wydarzenie, na które zawsze będę zachęcał i które będę polecał. Jego głównym tematem była obrona wiary, choć nie za wiele tam o niej usłyszałem wprost.
Obrona wiary nie polega tylko na tym, że umieram za nią, czy jakoś spektakularnie czy głośno jej bronię. Obrona wiary ukazuje się też w najprostszych pobożnych znakach. W znaku krzyża, w mówieniu otwarcie o wierze i przyznawaniu się do niej, chociażby przez noszenie krzyżyka, dawanie świadectwa, a nie anty-świadectwa.

Widać, że ten wpis nie jest jakiś porywający, bo i ja nie czuję wielkiego natchnienia, ale piszę, bo czuję, że muszę.

Dzień po Bożym Ciele uświadomiłem sobie, że nie tylko moje miasto jest święte, bo w czasie procesji przeszedł po nim Jezus, ale każdy skrawek ziemi, po którym chodzę po przyjęciu Komunii świętej jest święty, bo Pan jest we mnie.

Jak mówi jedna pieśń:
,,Serce Jezusa w moim sercu bije, Przenajświętsza Krew w moich żyłach płynie”. I jak mówi św. Paweł: ,,Już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus”.

Ostatnio przyszła mi taka myśl i pragnę się nią z Tobą na koniec podzielić.
,,Żyj tak, żeby na końcu życia móc powiedzieć: «Idę do Ojca». Czyli powtórzyć za św. Szczepanem: «Widzę Niebo otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Boga»”. Amen.

Chrysts żyje we mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *