Zapisane na dłoniach

Ostatnio przyszła mi taka myśl po usłyszeniu fragmentu z Pisma Świętego. Jest tam napisane, mówi Pan, że ma nasze imię wypisane na swoich dłoniach. I jakoś wcześniej dla mnie to jakoś tak wiele nie znaczyło, tylko tyle, że On cały czas o nas pamięta i widzi to imię. Ale ta myśl mnie zachwyciła i jednocześnie odrobinę przeraziła.
Wyobraź sobie Pana i popatrz na Jego ręce. Co On na nich ma? Wyraźnie napisane Twoje imię? Już wiesz o co mi chodzi? Widzisz te rany? To jest właśnie nasze imię na Jego rękach.

Myślę, że ciężko w życiu jest być dla kogoś raną. Ale to nie chodzi o to, że Pan jest zły i smutny z powodu tych ran. Nie! Bo to nasze imię, to jest znak zbawienia, to jest rana, którą kocha i którą przyjąć, by zawsze pamiętać o swoim synu, by on mógł żyć. To wszystko zrobił z miłości. Czy widzisz jak bardzo On Cię kocha? Pozwolił sobie Twoje imię wyryć gwoździem na ręce, byś nie mógł Mu powiedzieć: ,,Zapomniałeś o mnie”. A wtedy Pan Ci odpowie: ,,Nie mogłem o Tobie zapomnieć. Widzisz Moje ręce? Pozwoliłem sobie to zrobić z miłości do Ciebie, by zawsze pamiętać, że jesteś i bym mógł powiedzieć Ci prosto w oczy, że było warto dać się przybić do krzyża, byś mógł wejść do Mojego królestwa”.

Zastanów się. Czy kochasz tych, którzy są dla Ciebie raną? Jeśli nie, wpatruj się w krzyż, patrz na Niego i ucz się kochać.

krzyż i gwoździe

3 komentarze

  1. basia
    ·

    W którym dokładnie miejscu jest zapisany ten fragment? Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
  2. ola
    ·

    Myślę, że nie łatwo jest przyjąć, że jest się przyczyną czyjegoś cierpienia. Zastanawiam się, co by mi Pan Jezus powiedział na ten temat….z pewnością biczowanie i ukrzyżowanie było dla Niego ciężkim przeżyciem. Może po śmierci będę miała okazję Go o to zapytać 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *