Wspólnota

 foska-top

31 lipca wróciłem z oazy, 11 sierpnia pojechałem na drugą, jako pomoc do dzieci. Chciałem już wiele razy siąść i napisać, a tego nie zrobiłem. Jednak w końcu się udało.

Ta oaza to był czas baardzo ciężki, ale i owocny. Nie będę pisał od razu wszystkiego, ale będę się tym dzielił stopniowo, jako przykłady z własnego życia do niektórych tematów.

I właśnie dzisiaj, kiedy wczoraj wieczorem i dzisiaj rano było bardzo ciężko, piszę do Ciebie, że w tym ciężarze jest Bóg, który mnie kocha, który kocha Ciebie i wtedy jest najbardziej przy mnie i przy Tobie, mimo że może w ogóle Go nie czujemy. On jest i działa z wielką mocą, co zobaczysz później po owocach.
Ja to widzę po oazie, na której byłem.

Myślałem, że będzie fajnie, miło i przyjemnie, jak w większości było w tamtym roku. Pomyliłem się. Było ciężko. Bardzo ciężko i to nie tylko dla mnie. Wiele osób z oazy chciało w czasie jej trwania wyjechać. Może ktoś pomyśleć: warunki mieszkalne, wyżywienie, ludzie, to pewnie dlatego. Nie. Wszystko jeśli chodzi o to było bardzo dopracowane. Było ciężko duchowo. Dlaczego? Wydaje mi się, że dlatego bo był to pierwszy stopień Oazy Nowego Życia czyli rekolekcji, które naprawdę mają przemienić moje życie.
I widać zaczątki owoców. Praktycznie w każdym, kto coś od siebie włożył, coś się zmieniło, coś drgnęło, może niewiele, ale drgnęło. Gdy się popatrzy wielu osobom z tej oazy w oczy, to te oczy są zupełnie inne. Wypełnione radością i pokojem pochodzącym od Pana. To są oczy, w których odbija się obraz Ukochanego. I to widać.
A także to, że chcieliśmy się ze sobą spotkać, mimo że pochodzimy z prawie każdego zakątka diecezji. Wczoraj właśnie wróciłem z takiego spotkania. Miało się spotkać w ten dzień chyba 5 osób, a jak przyszło co do czego, to do Siedlec przyjechało prawie 26 osób. Prawie 1/3 osób z rekolekcji. Nieważna była ilość kilometrów, ważne było to, żeby znowu poczuć wspólnotę.

Na rekolekcjach przyjechał na dosłownie chwilę znajomy ksiądz i coś tam powiedział o wolności. I wtedy tak powiedziałem, że wolność ta od Jezusa, jest taka, że gdy raz się jej skosztuje to chce się jej coraz więcej i nie chce się przestać. Wolność jest tym, co najbardziej uzależnia. 😀

Miłego dnia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *