U Matki

Po bardzo długiej nieobecności wracam i już naprawdę chcę wrócić na stałe od dłuższego czasu, ale bez przerwy mam problemy techniczne z komputerem. Dzisiaj powiedziałem: ,,Panie Boże, jeśli chcesz, żebym dzisiaj coś napisał, to niech ten komputer się włączy”. I jak widać włączył się.

Chciałbym Ci przekazać kilka wiadomości od Pana. On bardzo Cię kocha i liczy, że pomożesz Mu zbawiać świat. Liczy na Twoje nogi, ręce, usta, oczy, rozum. Na całego Ciebie: ciało i duszę.

Wróciłem od Matki, byłem na Jasnej Górze. Kilka dobrych godzin przesiedzianych u stóp Matki. Była też adoracja. Po prostu serce moje się radowało, gdy myślałem o tym, że zaraz wejdę do Kaplicy to serce zaczynało mi drżeć. Nie mam najlepszych kontaktów z Mamą, ale chcę je poprawić i o to też Ją prosiłem. Myślę, że mi pomoże, szczególnie, że jest październik, miesiąc Matki Bożej Różańcowej.

Ona może pomóc i Tobie, jeśli się jej powierzysz, jeśli jej zaufasz całym sobą. Powiedziała mi, że cały czas jest przy mnie, niezależnie czy tego chcę czy nie, jest obok, w ciszy stoi przy mnie. Jest. Tak, jak przy Jezusie. I mówi mi, że mnie kocha. Kocha tego, który zabił jej Jednorodzonego Syna, kocha i będzie kochać, bo jest Matką. Wybacza i zawsze pozwala się skryć w swoje ramiona. Zawsze możesz usiąść u Jej stóp i się przytulić.

Kolejną rzeczą, którą chcę Ci przekazać jest to, że wytrwałość rodzi owoce. On chce zobaczyć, czy naprawdę nam na danej rzeczy zależy, dlatego nie wdraża w życie naszych próśb od razu.

,,Potrzeba tylko wytrwałości, bym widział, że ci na tym zależy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *