Chcę tonąć!

hostia z myślą Franciszka

Pan kocha Ciebie dziś! Właśnie w tym momencie. Bo On jest tym, który JEST. Jego Imię to: JESTEM, nie byłem, nie, będę, ale JESTEM. Teraz w tym momencie i JESTEM przy Tobie!

On daje Ci doświadczyć tej miłości w sakramentach. W Eucharystii i Spowiedzi.
Jest taka pieśń: ,,Chcę tonąć w morzu, twego miłosierdzia, pomóż mi wypłynąć, pomóż mi zaufać Tobie, dziś”.
Nie proszę Go, by pomógł mi zaufać jutro, pojutrze, za miesiąc, rok, nie. To ma być dziś. Bo On jest dziś. Podchodzę do konfesjonału i wyznaję swoje grzechy (a robię to dopiero po wcześniejszych trzech punktach warunku sakramentu pokuty, bo inaczej spowiedź nie jest dobra) i jeśli wierzę to On mi je wybacza. I zapomina. Nie będzie mi wypominał: ,,Ty, Kuba, słuchaj, fajny z Ciebie chłopak, ale nie wejdziesz jeszcze do Nieba, bo kilka lat temu kłóciłeś się z rodzicami”. Nie! Jeżeli wybaczył, to zapomniał. On nie żywi do mnie żalu, tylko przytula i chce uleczyć ranę, którą zadał mi grzech.
W konfesjonale mogę utonąć. Utonąć w morzu Jego miłosierdzia, które nie ma dna. Utonąć, żeby pod wodą udusiły się moje grzechy, a żebym ja wyszedł czysty jako nowy człowiek.

Eucharystia jest ucztą miłości jaką Bóg ma ku nam. Podczas każdej mszy On ofiarowuje się za nas, byśmy z Niego czerpali życie. Żeby karmić czystego człowieka, jaki wyszedł od konfesjonału, żeby to Pan w Nim żył.

A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne
(J 3,14)

Spójrz na krzyż. Widzisz kto tam wisi? On oddał swoje życie, byśmy mogli żyć. Ja i Ty. O to Mu chodziło, żebym wiedział, że jest Ktoś, kto już pokonał mój grzech i może pomóc mi go zwalczyć.

Spójrz na krzyż lub pójdź na adorację i patrz na Najświętszy Sakrament. Nic nie mów. Tylko patrz i utoń w morzu Jego miłosierdzia.

On czeka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *